DRZEWA A CZŁOWIEK
"Kiedy będę bliski śmierci
zanieście mnie w cień dębu,
a przysięgam, że ozdrowieje."
"Wyznania" - Jana Jakuba Roussea
Kiedy krążysz po Puszczy Białowieskiej zaczynasz rozumieć, że ten las jest niezwykły,
że tak naprawdę białowieska knieja to konglomerat setek, a może nawet tysięcy różnych lasów.
Większych czy mniejszych, ale każdy z nich ma swoją niepowtarzalną atmosferę. Te lasy nawet
różnie szumią, pachną, choć przecież są częścią większej całości, jaką znamy pod nazwą Puszcza

Białowieska. I choć białowieskie drzewostany przez ostatnie wieki zostały porządnie
przetrzebione, to jednak nadal są tam miejsca tajemnicze i majestatyczne, jakby żywce
wzięte z obrazów Artura Grottgera.
Najlepiej przemierzać puszczańskie knieje w samotności! Zostawić cały świat i zagłębić
się w lesie - dać się otoczyć przez drzewa, pozwolić niejako od podstaw własnemu "ja" tworzyć
hierarchie wartości porządkując otaczający świata. Samemu zdecydować co jest ważne, godne
naszej uwagi, a co na nią zasługuje w mniejszy stopniu, a może w ogóle nie powinno jej
zaprzątać!
Jakże odmienny to świat, świat puszczański, od tej codziennej rzeczywistość - zaganiane
rzeczywistości, w której wydaje nam się, że jesteśmy "pępkiem świata", że wszystko zostało
stworzone wyłącznie na nasz użytek! A przecież tyle możemy się nauczyć od lasu - i to nie
byle jakiego lasu, bo od Puszczy Białowieskiej. Spójrzmy na drzewa, z jaką pokorą znoszą

swoje przemijanie! I to, co może urzekać w drzewach, nas ludzi, to własnie ta pokorą,
z jaką znoszą swój los, i choć ktoś może powiedzieć, że drzewo to nie człowiek, że świadomość
na poziomie ludzkim jest mu niedostępna, ale jednak ta lekcja jest godna uwagi i zapamiętania,
bo w obliczu śmierci czy starości nawet w wymiarze ludzkim właśnie pokora wydaje się postawą najbardziej pożądaną.
Chcielibyśmy na tej stronie utrwalić trwanie i przemijanie puszczańskich olbrzymów.
Wedle
zasady każde drzewo jest ważne rejestrować ich historię. Bo las ewoluuje - zmienia
się bardziej niż można przypuszczać i to nie tylko za sprawą człowieka
, ale miejmy nadzieje już tylko
sił przyrody, zarówno tych twórczych jak i destrukcyjnych, w rozumieniu
ludzkim, sił, które sukcesywnie przekształcają leśne ostępy. Dobrze,
że nasz stosunek do przyrody ulega zmianie, że coraz więcej ludzi rozumie,
że las - las, który tu się w Puszczy Białowieskiej zachował - to nie tylko siedlisko

komarów, kleszczy i wszelkich niedogodności w rozumieniu naszej ludzkiej cywilizacji,
ale przede wszystkim nasza praojczyzna, z której kiedyś, przed wiekami wyszliśmy.
Nikt z nas nie potępia ludzi, którzy przez ostatnie wieki wycinali białowieskie starodrzew!
Był to czas, gdy świadomości przyrodnicza ludzi zarządzających puszczą była inna, ale na szczęście,
na naszych oczach, to się zmienia! Dziś już wielu z nas, rozumie, że puszcza jest naszym wspólnym dobrem,
i że właśnie pierwotne drzewostany decydują o tym, że Puszcza Białowieska jest tym, czym jest - czyli Królową Puszcz Polskich.